Jak nie dać się oszukać na skupie aut?

Chcąc kupić samochód w komisie lub sprzedać swój stary na auto złom, takie miejsce warto wybrać z rozwagą. Dokonując transakcji trzeba też uważać na miejscu, by nie wpaść w najczęściej stosowane w takich sytuacjach pułapki, które są już teraz dość powtarzalne. Tak więc przed wybraniem się na auto szrot czy do komisu warto zapoznać się z tym, od czego zależy cena starego auta na szrocie i jakie triki stosują sprzedawcy – żeby można było odpowiednio na nie zareagować.

Co jest ważne w czasie sprzedaży/zakupu auta?

W Polsce miejsca takie jak szroty przyjmują zarówno samochody nienadające się już do użytku, jak i pojazdy sprawne, które mogą być przeznaczone do dalszej eksploatacji. Najważniejszym czynnikiem, jaki decyduje o stawce oferowanej za samochód, jest jego wiek. Wiadomo, że w cenie będą młodsze roczniki, a samochody starsze będą warte znacznie mniej. Zdarza się jednak wiele sytuacji, w których za dobrze utrzymane, a już kilkunastoletnie auto, skupy mogą zapłacić całkiem niezłe kwoty. Jest to wtedy zależne od:

  • marki i modelu auta,
  • roku produkcji,
  • mocy i pojemności silnika,
  • rodzaju spalanego paliwa,
  • sprawności samochodu,
  • stanu wizualnego pojazdu.

Jest to kilka najważniejszych spraw, często pod uwagę brane są również inne, ale kiedy jedynie chce się sprzedać swoje stare auto za gotówkę, nie należy się nimi przejmować.

Zobacz również: Recykling samochodowy – na czym polega i jak przebiega?

Skup aut – na co zwrócić uwagę?

Uważać trzeba tutaj przede wszystkim na nieuczciwych handlarzy. Oczywiście uwagę trzeba zwrócić, czy skupem zajmuje się osoba, która na pewno prowadzi działalność gospodarczą (a nie np. handluje „na czarno”). Kupno albo sprzedaż auta osobie z dokumentami tożsamości, których prawdziwość trudno jest zweryfikować (bo np. pochodzą zza granicy), może wiązać się z tym, że nabywane przez takie osoby samochody są wykorzystywane do popełnienia wykroczeń i przestępstw. Trzeba więc uważać, by nie wplątać się w nic, co będzie miało swój finał na komisariacie. Tak więc, najważniejsze jest, by umowę kupna-sprzedaży otrzymać przed wydaniem samochodu (by żadne z wykroczeń nie zostało niesłusznie przypisane na konto sprzedającego). Co więcej, umowy sprzedaży nie powinno się podpisywać wtedy, gdy nie widzi się osobiście kupującego (tylko jego dokument tożsamości). Tylko wtedy ma się bowiem pewność, że transakcja jest dokonywana za zgodą właściciela dokumentu (a dokumenty nie zostały np. skradzione).

Zobacz również: Kiedy naprawa samochodu przestaje być opłacalna?

Triki sprzedawców, czyli jak nie dać się oszukać

Szukając samochodu na rynku wtórnym – to znaczy w komisie, warto już na wstępie znać sposoby, jakie wykorzystują handlarze samochodów do tego, by korzyści z transakcji stały po ich stronie. Są to powtarzalne akcje, na które da się odpowiednio reagować. Wśród nich wymienić można:

  • Zaliczki. Często zdarza się tak, że komis wymaga wpłacania zaliczki na samochód, który nie został jeszcze sprowadzony. Takie pieniądze jest bardzo trudno odzyskać, a na uwadze trzeba mieć to, że samochód, może okazać się być w dużo gorszym stanie niż zapowiadano.
  • Wywieranie presji przez sprzedawcę. Taka osoba będzie opowiadać, że z decyzją trzeba się pospieszyć, bo zaraz przyjdzie/zadzwoni klient zainteresowany tym samym autem co oglądający. Będzie obierał również postawę osoby niezainteresowanej sprzedażą. Wtedy klient w obawie, że ucieknie mu dobra okazja, kupuje pojazd bez dokładnych oględzin, którego wady dostrzeże się dopiero po jakimś czasie. Trzeba zaś pamiętać, że taka decyzja nigdy nie może być pochopna, a samochód musi zostać dokładnie obejrzany (czy nawet zabrany do oględzin przez specjalistę).
  • Utrudnianie oględzin pojazdu. Związane ze wcześniejszym ponaglaniem. Aby auto nie zostało obejrzane, sprzedawca: „zapomniał kluczyków”, zastawia je innymi autami (przez co nie można nim wyjechać na jazdę próbną), towarzyszy oglądającym na każdym kroku nie zostawiając im czasu na spokojne obejrzenie pojazdu, nie pozwala zabrać go do mechanika albo na stację diagnostyczną, utrudnia dokonanie diagnostyki pojazdu na miejscu. Takie zachowania pokazują, że z wybranym samochodem jest coś nie tak i w krótkim czasie od zakupu mogłoby się ono zepsuć.
  • Polecany przez sprzedawcę samochód otoczony jest innymi, w dużo gorszym stanie. Po pierwsze, warto zastanowić się czemu sprzedający wskazuje od razu konkretny pojazd. Po drugie, jeśli w skupie większość pojazdów znajduje się w bardzo złym stanie, może to oznaczać, że oglądane auto do niedawna wyglądało podobnie. Zostało ono jednak właściwie (powierzchownie) przygotowane, by kupujący nabrał się na jego lepszy stan.
  • Komisy z warsztatami. Takich miejsc lepiej się wystrzegać, bo kupują one bardzo zniszczone samochody, naprawiają je po kosztach, a potem wystawiają na sprzedaż oceniając jako auta w bardzo dobrym stanie.
  • Nieprawdziwe historie. Kiedy z ust sprzedającego padną słowa „ten Diesel służył tylko do jazdy w niedzielę” albo „żaden z tych samochodów nie był bity”, można spodziewać się czegoś odwrotnego. Mianowicie tego, że w aucie został przekręcony licznik lub w samochodzie po wypadku starano się zatuszować zmiany, by nikt ich nie zauważył.

Na koniec warto jeszcze dodać, że w czasie transakcji w skupie aut nie powinno się zgadzać na wpisywanie niższej kwoty na umowie, niż ta ustalona w rzeczywistości. Wizja niższych podatków nie powinna bowiem przesłonić tego, że takie działania w razie reklamacji (i zwrotu gotówki) nie pozwolą na udowodnienie tego, ile w rzeczywistości zapłaciło się za samochód.

Przeczytaj również: Wartość pojazdu powypadkowego

Menu